OMEGA-3 I OMEGA-6: ISTOTA RÓWNOWAGI

Omega-3 to chyba jeden z najpopularniejszych suplementów stosowanych na co dzień nie tylko przez sportowców, ale również przez osoby dbające o swoje zdrowie. Prozdrowotne właściwości tych kwasów tłuszczowych są już dzisiaj oczywiste dla wszystkich. Lecz nie każdy wie, że mają one również wpływ na naszą sylwetkę oraz, że mogą być pomocne w budowie muskulatury. Pod warunkiem jednak, że zadbamy o odpowiednie proporcje pomiędzy kwasami Omega-3 i Omega-6.

Tak to zazwyczaj już jest w przyrodzie, że zwiększenie przyjmowania jednego składnika, może powodować niechciane następstwa z wykorzystaniem czy też przyswajaniem innego. Jeśli istnieje czynnik stymulujący dane mechanizmy, to musi też istnieć element ograniczający. Kluczem zarówno do idealnej sylwetki, jak i do zdrowia jest równowaga czyli proporcje. Oczywiście należy brać pod uwagę wszystkie czynniki, takie jak tryb życia czy dieta i dopiero wtedy można zdecydować, czy bardziej przyda nam się suplementacja Omega-3 (np. Trec Super Omega-3) czy złożony, zbalansowany produkt (np. Trec Omega-3-6-9).

Omega-3 są dosyć często kojarzone w świecie sportowym z usprawnianiem pracy mózgu oraz określonych i przydatnych, również na płaszczyźnie rozwojowej, neurotransmiterów. I słusznie. Zdrowe kwasy tłuszczowe w pewnym zakresie usprawniają zarówno przepływ impulsów nerwowych (istota biała i szara), jak też optymalizują dopływ krwi do mózgu. W zwiększeniu spożycia owych kwasów upatrywano również szansy na poprawienie funkcjonalności kory mózgowej oraz funkcji umysłowych. Nic zatem dziwnego, że kwasy Omega-3 były również wykorzystywane w kuracjach mających na celu ograniczenie natężenia stanów depresyjnych. Mało tego, wiele źródeł opisując działanie mechanizmu odpowiedzi odpornościowej organizmu, wspomina o tym, że jest ona poniekąd warunkowana dostępnością kwasów Omega-3 jako swoistego immunomodulatora (substancji wywierającej określony wpływ na system immunologiczny organizmu). Nie wspominając już o wpływie na regulowanie masy ciała poprzez działanie na cAMP (czynnik stymulujący lipolizę i działający na receptory androgenowe), co czyni je dobrym uzupełnieniem w czasie redukcji tkanki tłuszczowej oraz budowania masy mięśniowej.

Przyjrzyjmy się teraz kwasom Omega-6, do których zaliczamy np. kwas linolowy (LA) i kwas arachidonowy (ARA). Kwasy te należą do elementów składowych błon komórkowych (fosfolipidy błonowe) oraz biorą udział w procesach fizjologicznych prostaglandyn. Wniosek jest taki, że ich ilość w organizmie jest w stanie oddziaływać na kurczliwość naczyń krwionośnych. Co ciekawe, kilka lat temu badano wpływ jednego z przedstawicieli tych kwasów, mianowicie kwasu arachidonowego, na komórki mięśniowe izolowane. Podczas tych badań zauważono znaczący wzrost zarówno syntezy białek, jak też wzrost samego rozmiaru komórek. Ponadto, przy badaniu na komórkach tłuszczowych (brązowa tkanka tłuszczowa) odnotowano wzrost ilościowy owych komórek oraz podniesienie właściwości termogenicznych.

Należy jednak dodać, że w dzisiejszych czasach trudno o znaczące niedobory Omega-6. Mało tego, pod kątem statystycznym spożywamy o wiele więcej tych kwasów tłuszczowych w porównaniu z Omega-3. Dodatkowo, zwiększone – w obecnych czasach i niestety dość powszechne – spożycie Omega-6 okazuje się być powiązane z niedoborami Omega-3. Pamiętajmy, że równowaga jest kluczem do sukcesu. Tym bardziej, że oba substraty są nam potrzebne do optymalnego funkcjonowania. Przykładowo – z kwasów Omega-6 wytwarzane są związki wykazujące potencjał prozapalny, natomiast z Omega-3 – przeciwzapalny i przeciwzakrzepowy. Duże i utrzymujące się dysproporcje między spożyciem obu związków, sprzyjają groźnym zmianom neurodegeneracyjnym i rozwojowi innych problemów, takich jak cukrzyca czy niektóre choroby nowotworowe.

Aby ustalić właściwą dawkę suplementacji kwasami Omega oraz jej skład, należy zbadać poziom spożycia obu rodzajów kwasów tłuszczowych. Jest to kwestia bardzo indywidualna, zwłaszcza dla osób o wysokiej aktywności fizycznej i umysłowej. Istotna jest bowiem nie tylko dawka, ale przede wszystkim proporcje.

Janusz Ziółkowski