OMEGA-3 I REDUKCJA TKANKI TŁUSZCZOWEJ

Kwasy Omega-3 znakomicie sprawdzają się jako suplement diety o szerokim działaniu prozdrowotnym zarówno u osób ciężko trenujących, jak i tych o niskiej aktywności fizycznej. A co z bardziej sprecyzowanym działaniem tego suplementu? Czy kwasy tłuszczowe Omega-3 mogą na przykład pomagać w redukowaniu nadmiernie zgromadzonej tkanki tłuszczowej?

Zwiększone spożycie kwasów tłuszczowych Omega-3 jest równoznaczne ze zwiększonym stężeniem oraz aktywnością cAMP (organiczny związek chemiczny wpływający na wiele procesów życiowych oraz na aktywność różnych genów). Już wiemy, że suplementacja Omega-3 (np. Trec Super Omega-3) wpływa na cykliczne AMP (cAMP), gdzie przy udziale innych czynników, stymuluje kinazę białkową A, co owocuje jeszcze efektywniejszym rozbijaniem molekuł tłuszczowych. Pod tym kątem suplement ten dostarcza do organizmu swego rodzaju pośredni przekaźnik hormonalny, który stwarza bardzo pozytywne warunki zarówno dla spalania tkanki tłuszczowej, jak i utrzymania niskiego jej poziomu.

Jaka jest zasada działania? To nic innego jak sprawna praca hormonów (właściwa gospodarka hormonalna) warunkuje funkcje odpowiedzialne za regulowanie masy ciała. W tym oczywiście za budowanie masy mięśniowej (przyrosty beztłuszczowej masy ciała) oraz spalanie tkanki tłuszczowej. Niektóre hormony mogą przenikać nasze błony komórkowe, aczkolwiek wiele z nich wciąż potrzebuje „dodatkowego wspomagania”. Idealnym przykładem będzie tutaj właśnie cykliczne AMP, będące częścią znacznej liczby reakcji biochemicznych zachodzących w naszych organizmach. Niektóre hormony wręcz muszą łączyć się ze swoistymi dla siebie elementami błon komórkowych, aby w odpowiedni sposób zadziałać na określone obszary oraz funkcje organizmu. Właśnie cAMP będzie takim elementem wsparcia, który też odgrywa rolę przekaźnika względem komórek. Sportowcy bardzo często dążą do tego, aby jak najlepiej stymulować sprzyjające rozwojowi hormony anaboliczne, przy jednoczesnym ograniczeniu (do bezpiecznego pułapu) hormonów katabolicznych. Zatem im lepsze pobudzenie aktywności czynników wpływających na sprawne wydzielanie i zarazem funkcjonowanie pożądanych hormonów, tym lepsze będą nasze osiągi.

Wielonienasycone kwasy tłuszczowe z grupy Omega-3 realnie wpływają na wzrost aktywności takich związków jak cykliczne AMP. Chodzi przede wszystkim o przemiany, jakie przechodzą wspomniane kwasy Omega po wniknięciu do organizmu, a w zasadzie o związki powstające w wyniku ich przebiegu. Co ciekawe, udowodniono też, że cAMP posiada wpływ na lipolizę. Istnieje zależność między aktywnością związku, a skutecznym spalaniem i regulowaniem procesów za to odpowiedzialnych. Doprecyzowując, cykliczne AMP jest jednym z ważniejszych czynników sprawnego przebiegu lipolizy. Natomiast sama lipoliza – mówiąc skrótowo i w uproszczeniu – to nic innego jak spalanie kwasów tłuszczowych wypełniających wnętrza naszych komórek lipidowych. W błonach wspomnianych komórek znajdują się właściwe dla hormonów receptory, które umożliwiają przeprowadzenie intensywnych przemian energetycznych. Chodzi przede wszystkim o działanie hormonów nadnerczy – adrenaliny i noradrenaliny.

Jak dowodzą badania (np. zespołu badaczy pod przewodnictwem Coueta), olej rybi w odpowiednich proporcjach i w zwiększonych ilościach, może wpływać na wzrost tak zwanego spalania spoczynkowego. Jednocześnie dochodzi tu również do spadku poziomu tkanki tłuszczowej. Potwierdzeniem działania tych szczególnych kwasów tłuszczowych może być także eksperyment Sampalis, bazujący na trzech grupach kobiet. Pierwsza grupa otrzymywała olej z kryla, druga olej rybi, natomiast trzecia stanowiła grupę kontrolną. Po 90 dniach odnotowano znacznie mniejszą tendencję do tycia u ochotniczek przyjmujących dodatkowe ilości kwasów tłuszczowych.

Z kwasów tłuszczowych Omega-3 z powodzeniem mogą korzystać wszystkie osoby pracujące nad swoją sylwetką nie tylko pod kątem budowania masy mięśniowej, ale również spalania tkanki tłuszczowej. Oczywiście Omega-3 nie działają jak typowe reduktory i nie wykazują mocy, do której przyzwyczailiśmy się stosując spalacze tkanki tłuszczowej. Mogą jednak być doskonałym uzupełnieniem okresu redukcyjnego oraz swego rodzaju środkiem profilaktycznym, wspierającym nasze cele treningowe.

Janusz Ziółkowski